2015/01/30 / 12:58

W ogniu pytań – Mateusz Serotiuk

W ogniu pytań - Mateusz Serotiuk

Pokerowy świat kojarzy go przede wszystkim jako twórcę bardzo ambitnego projektu akademii dla początkujących pokerzystów. Jaka była i jest jego historia w pokerze? Zapraszamy na wywiad z Mateuszem Serotiukiem!

Poker to Twój zawód/pasja/droga do sukcesu?

Mateusz Serotiuk: Poker był przez pewien czas moim zawodem, ale myślę że traktując go w ten sposób ciężko było by odnosić jakiekolwiek sukcesy w tej dziedzinie. Tak samo jest zresztą w każdym innym aspekcie życia czy też zawodzie: trzeba mieć pasję do tego co się robi, bo w przeciwnym razie nie wyjdzie z tego nic dobrego.

Teraz poker jest dla mnie pasją, ogromną przyjemnością i niezwykle fajnym dodatkiem do mojej codziennej pracy, w której wykorzystuję doświadczenia i wiedzę zdobyte podczas gry. Poker pozwolił mi poznać masę ciekawych ludzi, a to że mogłem z nimi wygrać jeszcze bardziej pomogło mi w nawiązywaniu wartościowych relacji (również biznesowych).

Jak zaczęła się Twoja przygoda z pokerem?

Mateusz Serotiuk: Chyba każda dobra historia z mojego życia ma w sobie żeński pierwiastek i tak też było z pokerem. Zacząłem grać w pokera, bo przez zupełny przypadek poznałem pokerzystę na urodzinach swojej ówczesnej dziewczyny (urodzinach, o których zapomniałem, ale koniec końców wyszedłem z tej sytuacji z tarczą). Poker natychmiast mnie zainteresował, a pokerzyści z którymi miałem okazję wtedy przebywać pokazali mi, że alternatywny sposób na życie może być dobrym sposobem. I tak powoli powoli zacząłem stawiać swoje pierwsze pokerowe kroki, aż zostałem całkowicie wciągnięty w grę i wszystko co się z nią wiąże.

Dużo grałeś w pokera, miałeś jakieś duże sukcesy?

Mateusz Serotiuk: Dużo chyba nie oddaje spektrum czasu jakie poświęcałem na grę. Gwoli ścisłości, byłem wtedy w ostatniej klasie swojego 2-letniego liceum, więc musiałem jednak myśleć o zbliżających się egzaminach i obowiązkach szkolnych. Nie mniej jednak starałem się bardzo dużo czasu spędzać grając i studiując to co pokerowe community ma do powiedzenia odnośnie strategii i mindset’u.

Teraz z perspektywy czasu, kiedy przypominam sobie tamten okres to aż się uśmiecham, bo to był naprawdę zwariowany czas. Doba zdawała się rozszerzać ponad swoje 24h, a ja brałem na siebie coraz więcej obowiązków, jednocześnie ciesząc się życiem, grając w pokera i łapania tych kilku godzin snu żeby jakoś regenerować organizm. Boski czas!

Jak uczyłeś się pokera? Dużo czytałeś, czy nauką była sama praktyka?

Mateusz Serotiuk: Dużo czytania, dużo przeglądania forów, dużo gry i analizowania swojej gry. Ciężko jest tutaj wyszczególnić jakiś pojedyńczy element, który ma szczególne znaczenie. Z całą pewnością jest systematyka i niezrażanie się porażkami, tylko wyciąganie z nich wniosków i aplikowanie ich w swojej dalszej grze. Wydaje mi się, że jeżeli ktoś chce coś „wyciągnąć” z pokera na przyszłość, to powinien zwrócić uwagę na analizę swojej gry. Ma to idealne przełożenie na każdą inną dziedzinę życia, bo zawsze (czy to po sukcesie czy porażce) dobrze jest się zatrzymać i zobaczyć jakie nasze akcje stoją z tym konkretnym wydarzeniem.

Ten konkretny element przydaje mi się teraz jeszcze bardziej niż za czasów pokerowych i jestem wdzięczny, że mogłem nauczyć się tej umiejętności.

Pokerowy świat przede wszystkim kojarzy Cię z projektem Pocademy. Na czym on polega i skąd się wziął jego pomysł?

Mateusz Serotiuk: Pocademy, jak i moja osoba, wywołały trochę szumu i różnych opinii w pokerowym świecie. Zabawne jest w tym momencie to, że pomimo że z tym projektem jestem kojarzony, to nie jestem już w niego zaangażowany, chociaż bardzo kibicuję swojemu byłemu wspólnikowi i zespołowi jaki za nim stoi!

Pocademy zrodziło się, kiedy zauważyliśmy, że pomimo tego że e-learning i wykorzystywane w nim metody poszły bardzo do przodu, edukacja pokerowa na podstawowym poziomie zatrzymała się w roku 2000, na poziomie artykułów i czasami filmików szkoleniowych. Uznaliśmy, że możemy to zmienić i w ten sposób przyczynić się do jeszcze większego wzrostu popularności pokera. W końcu największa bariera wejścia do tego pasjonującego świata, to nauczenie się podstawgry i strategii!

Jak rozwija się Pocademy?

Mateusz Serotiuk: Z tego co wiem to zespół Pocademy pracuje mocno nad drugą odsłoną produktu, którą ja osobiście mam nadzieję zobaczyć już za jakiś czas. Myślę, że doświadczenia pierwszej wersji będą bardzo pomocne i Pocademy stanie się pełnowartościowym i interesującym produktem.

Myślisz, że w najbliższych latach sytuacja prawna pokerzystów w Polsce może się poprawić?

Mateusz Serotiuk: Mam taką nadzieję, chociaż pomimo takich świetnych inicjatyw jak stowarzyszenie „Wolny Poker” niewiele wydaje się w tym aspekcie zmieniać, a jeżeli już to sytuacja prawna staje się coraz bardziej nieciekawa. Bardzo obawiam się, że przez takie działania kolejnych rządów, doprowadzimy do absurdalnej sytuacji całkowitej delegalizacji pokera, a przecież nie ma on nic wspólnego z klasycznym hazardem! Szkoda i z chęcią będę wspierał każdą organizację, która zechce coś zmienić w obecnej, zatrważającej sytuacji na rynku.

Ostatnie pytanie – jaką radę dałbyś młodym i mało doświadczonym graczom aby ich poker stał się lepszy?

Mateusz Serotiuk: Wytrwałość, wytrwałość, wytrwałość. Chyba nie ma lepszej recepty na sukces niż wytrwałość w dążeniu do wyznaczonych przez siebie celów. I tego życzę każdemu pokerzyście, nie tylko tym początkującym!


Autor: DP

Co czujesz po przeczytaniu tej informacji?
  • Zaciekawiony
  • Radosny
  • Smutny
  • Zły
  • Znudzony
  • Przerażony

Komentarze

There are no comments

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Najnowsze artykuły

Podobne tematy