2014/08/23 / 12:00

W ogniu pytań – Rafał Kaczmarski!

W ogniu pytań - Rafał Kaczmarski!

Nie zwalniamy tempa i kontynuujemy naszą serię wywiadów z najlepszymi polskimi pokerzystami. Dziś postanowiliśmy przepytać nieco jednego z najlepszych graczy młodego pokolenia, który szturmem wkroczył na scenę pokerową. Panie i Panowie, zapraszamy na wywiad z Rafałem Kaczmarskim!

Jakieś plany na najbliższe tygodnie? Raczej więcej grindujesz online czy grasz live?

Kaczmarol: Jeszcze 3 tygodnie grindowania online, potem skupienie się na uczelni i zaliczenie paru rzeczy z przeszłości i od października powrót do online, ominą mnie pewnie niektóre WCOOPy, ale może to i dobrze, bo do tej pory nie miałem szczęścia do festiwali online.

Powiedz proszę, jak rozpocząłeś swoją przygodę z pokerem i co Cię w ogóle skłoniło do gry.

Kaczmarol: W pokera zaczynałem grać w liceum na przerwach w bufecie. Każdy z graczy miał zeszyt, w którym notował bilans gry z innymi graczami. O samej grze powiedział mi kumpel z ławki, który obecnie grinduje nl200/nl400 6maxy, więc chyba dla nas obu był to dobry ruch, żeby się zainteresować pokerem.

kaczmar

Rozumiemy, że nick online pochodzi od nazwiska? Być może jest związana z nim jakaś anegdota?

Kaczmarol: Hehe no tak wyszło, że nick pochodzi od nazwiska, a historia jest taka, że jak chciałem gdziekolwiek założyć coś na „Kaczmar” był to login zajęty, pojawił się po drodze Kaczmar-oln (oln = Olsztyn), a po jakimś czasie powstała skrócona forma Kaczmarol.

Znasz Pana ministra Kapicę? Uważasz, że to on jest głównym winowajcą sytuacji prawnej pokera w Polsce? Jak w ogóle zapatrujesz się na to? Sądzisz, że pokera będzie legalny w Polsce?

Kaczmarol: Pana ministra osobiście nie poznałem, ale nie uważam, że to on jest głównym winowajcą. Świat polityki jest dużo bardziej złożony i często pod pewnymi decyzjami podpisuje się jedna osoba, która jest do tego niejako wyznaczona. Oczywiście chciałbym legalizacji pokera w Polsce na sensownych zasadach. Model, który jest w Anglii byłby na tę chwilę marzeniem. Zawsze jednak jak jestem pytany czemu uważam, że trzeba walczyć o legalizację odpowiadam, że znając polskich politykóww prędzej czy później sami zobaczą, że na pokerze można zarobić, więc z naszej perspektywy warto mieć w tym jakiś swój udział żeby zrobiono to z głową. 

Czym różnią się amatorzy od gracz profesjonalnych?

Kaczmarol: Główna różnica to czas, jaki poświęcają na grę i rozwój. Bardzo fajnie w jednej z relacji Stapleton powiedział o graczach grających live i online, że człowiek pokroju Ole Schemiona który grał setki godzin w sieci, ma po prostu więcej rozdań w ciągu roku i więcej sytuacji i wie zwyczajnie jak się zachować w konkretnej sytuacji. Problem z oceną sytuacji może mieć natomiast gracz rekreacyjny, który gra 10 turniejów live w ciągu roku.

Co możesz powiedzieć o swoich pierwszych wygranych?

Kaczmarol: Moja pierwsza większa wygrana to był bodajże 1,35 turbo knockout. Nawet nie wyobrażam sobie ile błędów musiałem tam popełnić, dzięki którym wygrałem. Kwota 1,4k$ pozwoliła mi jednak ruszyć z pokerem, zacząłem więcej analizować, grindować i wspinać się po stawkach.

Jak był Twój największy sukces/porażka?

Kaczmarol: Sukces i porażka w moim pokerowym życiu pojawiły się zaraz po sobie. To były dwa miesiące. Najpierw kwiecień 2013 roku, kiedy to w miesiąc wygrałem 3 turnieje, w których poziom był naprawdę wysoki 109+R 215t i 11+R. Nie trzeba było długo czekać, żeby nadeszła korekta, bo już miesiąc później, po cyklu SCOOP, z tych wygranych nic nie zostało. To była pewnie jedna z droższych lekcji jaką otrzymałem, ale chyba też jedna z najbardziej wartościowych.

Grasz jakieś domowe gierki z przyjaciółmi?

Kaczmarol: Raczej rzadko, ostatnio jednak zostałem zaproszony pod Toruń na grę live do jednego z większych fanów świata pokera jakiego poznałem. Stworzony tam pokoik do gry robi wrażenie. Jednak w Gdańsku czy w Olsztynie raczej rzadko bywam na grach live. W końcu jestem „internetowym regularsem”.

Jak wygląda Twoja standardowa sesja?

Kaczmarol: Sesje u mnie bywają różne. Czasem zdarzy mi się poranna, jednak głównie stawiam na wieczory. Od kiedy przeszedłem z Sit and go na MTT ograniczyłem liczbę stołów do 12-15 . Za czasów gry 18stek turbo na PokerStars, zdarzało się grać po 30 stołów naraz. Startuję zazwyczaj kilka minut przed pełną godziną, żeby złapać jakiegoś biga z late rega. Dzięki temu już na starcie mam kilka-kilkanaście stołów. Kończę odpalanie nowych turniejów zazwyczaj koło 23-24.

Na koniec prosilibyśmy o kilka wskazówek dla graczy początkujących.

Kaczmarol: Przede wszystkim praca, praca, praca. Analizowanie na początku i rozmowa powinna zajmować dużo czasu. Warto znaleźć grupę graczy na podobnym albo na ciut wyższym poziomie, dzięki czemu będzie się miało motywację do poprawiania swojej gry. Do tego warto oglądać różnego rodzaju filmy szkoleniowe, do których coraz łatwiej uzyskać dostęp. Nagrywają je najlepsi na świecie i można się uczyć bardzo szybko.

Dziękujemy za poświęcony czas.

Kaczmarol: Nie ma problemu. Pozdrawiam gorąco wszystkich czytelników.

Zdjęcia: Tomas Stacha


p_d

Co czujesz po przeczytaniu tej informacji?
  • Zaciekawiony
  • Radosny
  • Smutny
  • Zły
  • Znudzony
  • Przerażony

Komentarze

There are no comments

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Najnowsze artykuły

Podobne tematy