2014/07/14 / 20:38

Dadowiec przekracza $3 mln. Kim jest gwiazda polskiego pokera?

Dadowiec przekracza $3 mln. Kim jest gwiazda polskiego pokera?

Nick ‚dadowiec’ przewija się na portalach pokerowych regularnie. Nie powinno to nikogo dziwić – jest jednym z najregularniejszych i utrzymujących wysoką formę polskich pokerzystów, który na swoim koncie posiada liczne sukcesy. Szczególnie w pokerze online. Właśnie przekroczył magiczną granicę $3 mln w wygranych.

Kim tak naprawdę jest dadowiec?

O ile w Internecie znajdujemy ogromną ilość wywiadów z nim w roli głównej, analiz jego rozdań oraz felietonów, które sam przygotowuje to tak naprawdę ciężko znaleźć jakieś dokładniejsze informacje o nim samym. Czy aż tak bardzo zależy mu na zachowaniu anonimowości?

Mieszka w Poznaniu, nazywa się Damian i w przeciągu niecałych czterech lat gry zgromadził na swoim koncie ponad 3 miliony dolarów. Te szczątkowe informacje, do których i tak ciężko dotrzeć wydają się być jedynymi potwierdzonymi. Czym dadowiec zajmuje się w normalnym życiu, jakie posiada pasje oraz co skłoniło go do poświęcenia większości wolnego czasu na grę w Hold’ema wydaje się jednak pozostawać tajemnicą.

W dzisiejszych czasach coraz trudniej spotkać się z osobami, które dzięki swoim osiągnięciom nie próbują rozkręcać wokół siebie medialnej burzy – szczególnie w świecie pokera. Jak najbardziej szanuję podejście Damian do kwestii osobistej prywatności, dlatego pozwolę, aby jego osiągnięcia przy wirtualnych stolikach pokerowych a nie puste słowa dokładniej przybliżyły Wam jego sylwetkę.

Bestia z MTT

Patrząc na ponad czteroletnią historię rąk oraz eventów rozegranych przez dadowca od razu zauważamy, że lubuje się w turniejach wielostołowych (MTT). Jego statystyki na portalu Pocketfives są oszałamiające od 2010 roku aż 5 249 razy zajmował miejsca płatne w turniejach online, a jego średnia wygrana to $573.

Uczestnicząc w turniejach o buy-inie od 1 do maksymalnie kilkuset dolarów dziennie zgarnia wygrane oscylujące w granicach do kilku tysięcy zielonych. Swoje prawdziwe umiejętności zaczął jednak pokazywać stosunkowo niedawno – po raz pierwszy wygrał pulę przekraczającą 10 tysięcy dolarów w 2011 roku, zajmując 9 pozycję podczas WCOOP-09: $1050 NL Hold’em $600K Guaranteed.

Od tego momentu rozpoczyna się jego fenomenalna passa wysokich wygranych – miesiąc po miesiącu Dadowiec udowadnia, że jest graczem inteligentnym, utalentowanym i uporczywie dążącym do celu. Przyniosło to wreszcie zasłużony sukces we wrześniu bieżącego roku.

Droga do upragnionej bransoletki

To co w Damianie fascynuje i zadziwia najbardziej to jego upór – wielu współczesnych pokerzystów cierpi na jego niedobór – dadowiec natomiast sprawia wrażenia człowieka, który nic nie robi sobie z drobnych porażek i dąży do długoterminowych, jasno wyznaczonych celów.

Jego droga do ostatecznego sukcesu rozpoczęła się we wspomnianym przed chwilą 2011 roku.

Startując w PokerStars Sunday 500 zgarnął 57 tysięcy dolarów po podziale puli na dwóch ostatnich zawodników. W 2012 roku zakosztował natomiast smaku zwycięstwa dzięki najwyższym pozycjom w PokerStars Bigger $55 (36 tysięcy dolarów) oraz $40,000 Guranteed Turbo (25 tysięcy dolarów). W styczniu 2013 roku uderzył ponownie dochodząc do finałowego stolika Full Tilt Sunday Brawl inkasując ładną sumkę w wysokości 10 tysięcy dolarów. Potrzebował zaledwie kilkunastu dni, aby po raz kolejny dać o sobie znać – w PokerStars Sunday Storm zdominował 44 innych pokerzystów i znajdując się w finałowej trójce głównego stlika zgarnął 33 tysiące zielonych.

Kiedy w sierpniu zajął drugie miejsce podczas 888 Poker Sunday Challenge i wyraźnie zmniejszył częstotliwość gry wszystko wskazywało na to, że zarobił w tym roku już wystarczająco dużo. Prawdziwy moment chwały miał jednak dopiero nadejść – wrzesień przyniósł niespodziewany obrót wydarzeń i zapewnił dadowcowi wyniki, o których reszta pokerowego świata może jedynie pomarzyć.
Złoty miesiąc i bransoletka WCOOP dla Polski

Damian na pewno zapamięta wrzesień 2013 roku na wiele lat – podobnie jak wszyscy uważnie śledzący polską scenę pokera online. Wszystko zaczęło się od wyjątkowego runu podczas 23 eventu PokerStars WCOOP Event – dadowiec doszedł do finałowej trójki i znanym sobie zwyczajem zaproponował splita puli. Ostatecznie każdy z zawodników odszedł od stolika bogatszy o 88 tysięcy dolarów. Była to najwyższa jednorazowa wygrana Damiana w historii – wszyscy zastanawiali się ile lat będzie musiał czekać, aby powtórzyć swój sukces.

Dadowiec jednak nie zamierzał na tym poprzestać i potrzebował zaledwie 10 dni, aby poprawić swoją życiówkę! Wystartował w $215 PokerStars WCOOP Event, zdeklasował wszystkich przeciwników i wygrał 90 tysięcy dolarów oraz zdobył dla Polski kolejną bransoletkę World Championship Of Online Poker. Na sam koniec dorzucił do tego skromne 44 tysięcy dolarów za trzecie miejsce w PokerStars Sunday $109 Rebuy.
Albo split albo wszystko

Kiedy 25 września Dadowiec zasiadł przed komputerem, aby rozpocząć najważniejszy turniej w swojej dotychczasowej karierze nic nie wskazywało, że dojdzie tak daleko. Przez większość gry utrzymywał średnią pulę grając zachowawczo i patrząc jak kolejni przeciwnicy odpadają z gry.

Im bliżej rozstrzygnięcia tym jego gra zaczęła robić się bardziej agresywna. Zabrakło mu jednak czasu, aby zgromadzić pokaźniejszą pulę i do stolika finałowego przystępuje z bardzo średnim, dopiero 6 stackiem. Damian nie zmartwił się tym jednak zbyt mocno i już w pierwszych rozdaniach było widać, że chce przejąć inicjatywę i kontrolować grę.

Pewność siebie, agresywność i powolna eliminacja kolejnych rywali sprawiła, że zaczął wygrywać pulę za pulą. W momencie kiedy przy stole zostało zaledwie czterech zawodników mógł pochwalić się stackiem w wysokości 10 milionów żetonów. W tej chwili jego oponenci dysponowali niespełna 2 milionami!

Pomimo tak dużej przewagi zawodnik z Polski zaproponował swoim rywalom splita – ci jednak głodni wygranej i zaślepieni szansą dokonania życiowego rusha odrzucili jego propozycję. Damian już więcej nie proponował żadnych taryf ulgowych i układów dzięki czemu na heads-upie posiadał 12 milionów żetonów i wyprzedzał swojego rywala kilkukrotnie. Wiadomym było, że jego sukces jest już tylko kwestią czasu.

To, że udało mu się rozstrzygnąć pojedynek w zaledwie 4 rozdaniach było już jednak sporym zaskoczeniem.

Dreszczowiec za 90 tysięcy dolarów

Rozdanie, w którym okazało się, że dadowiec zdobywa bransoletkę WCOOP i zgarnia 90 tysięcy dolarów było prawdziwym dreszczowcem z nagłym przewrotem akcji.

Kleath (przeciwnik) wchodzi all-in, Damian bez chwili zastanowienia sprawdza – łączna pula na stole wynosi 4 234 556 milionów żetonów. Oponent pokazuje 9 trefl i A karo. Dadowiec trzyma natomiast A kier i 6 pik.

Flop nie przynosi żadnego układu i cały czas najwyższego kickera posiada kleath. Turn to kolejna nic nieznacząca karta. Nerwowa chwila oczekiwania na river. Jeżeli kleath zgarnie pulę znowu będzie w grze i kto wie, może odwróci losy spotkania. Na stół ostatecznie spada jednak 6 pik, która daje naszemu rodakowi 66 i ostatecznie przypieczętowuje jego zwycięstwo w całym evencie.
Niektórzy stwierdzą, że wygrał dzięki szczęściu – ja natomiast zripostuję, że szczęście sprzyja lepszym.

Od tamtego czasu dadowiec nie schodzi z czołówek cotygodniowych zestawień polskich pokerzystów. W marcu 2014 wygrał turniej The T-Rex na Full Tilt Poker, zgarniając blisko $26 tys. Siedmiokrotnie zdobywał ponad $10 tys. a w minioną sobotę przekroczył magiczną barierę $3 mln wygranych w turniejach online dzięki 2. miejscu w $215 Weekly Turbo NL Hold`em ($10 611).

Łącznie według statystyk ma już 106 wygranych turniejów oraz 170 miejsc „na podiach”. Największe sukcesy odnosi na PokerStars i Full Tilt Poker.

Dadowiec – polski Viktor Blom?

Może na takie porównania jeszcze za wcześnie, ale Damian kojarzy się z inną postacią wśród pokerzystów młodego pokolenia – Viktorem „Isildur1” Blomem. Skala sukcesów obydwu zawodników jest oczywiście nieporównywalna, jednak posiadają dokładnie takie samo podejście do swojej prywatności.

Isidlur1 zdążył zarobić na pokerze miliony dolarów i przez kilka kolejnych lat nikt nie znał jego prawdziwej tożsamości. Podobnie jest z dadowcem – cztery lata pełnej aktywności na wirtualnej scenie pokerowej, ponad 3 miliony dolarów wygranych i nadal nie wiemy kim tak naprawdę jest.

Czy będziemy mieli taką możliwość w najbliższym czasie? Mamy ogromną nadzieję!

turnieje poker24 na pokerstars


Autor: DP

Co czujesz po przeczytaniu tej informacji?
  • Zafascynowany
  • Radosny
  • Smutny
  • Zły
  • Znudzony
  • Przerażony

Komentarze

There are 3 comments

Dodaj swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Najnowsze artykuły

Podobne tematy