Pokerroomy w Hiszpanii nie mają lekko

2012/05/15 / 19:04 poker hiszpania

Hiszpania staje się kolejnym nieprzyjaznym pokerowi krajem. Niebawem wejdzie tam w życie nowa ustawa i jeżeli pokerroomy będą chciały legalnie działać na półwyspie iberyjskim, będą musiały zapłacić bajońskie sumy zaległego podatku.

Od 1 czerwca będzie w Hiszpanii obowiązywała nowa ustawa hazardowa. Jej twórcy nie poszli tropem polskim i postanowili dopuścić grę online, jednak postawili zaporowy warunek wszystkim pokerroomom, które będą chciały działać na tym rynku zgodnie z nowym prawem. Muszą one zapłacić zaległy podatek za poprzednie lata. Nie wiadomo jednak jeszcze za ile lat dokładnie. Początkowy pomysl przewidywał “tylko” rok, ale teraz pojawiają się głosy, że hiszpańskie urzędy skarbowe żądają podatku za cztery lata wstecz. Jeżeli pokerroomy nie spełnią tego warunku, to nie otrzymają licencji.

Wycofanie się z hiszpańskiego rynku już zapowiedziały Bodog, Unibet, Microgaming i Titan Poker. O tym, czy zapłacić setki milionów euro zaległych podatków nie zdecydowały jeszcze największe pokerroomy – PokerStars i bwin.party. Jeżeli i one nie zgodzą się na warunki tamtejszego fiskusa, to gracze z półwyspu iberyjskiego będą mieli spory problem.

Mimo wszystko rozwiązania Hiszpańskie i tak są lepsze od polskich, gdzie jakakolwiek forma poważnego pokera jest zabroniona, a rząd jest tak bogaty, że nawet nie chce pieniędzy z podatków, które gracze chcą przecież płacić.

Szkoda, że ogólna atmosfera wokół pokera w kolejnych krajach robi się coraz gorsza. Po czarnym piątku mieliśmy wszyscy nadzieje, że gorzej już być nie może.




Leave a Reply