YouTube vs. Lotto


Losowanie interesujące ze względu na niekonwencjonalną czołówkę, która w zabawny sposób wprowadzała na ekran nowego młodego prezentera - Daniela Wielebę. Starał się on prowadzić programy w nowy, niespotykany dotąd w losowaniach Totalizatora sposób. Jednak raczej niewielu widzom przypadło to do gustu. Jak dotąd poważne, sztywne i urzędowo uroczyste losowania lotka, które śledzimy w telewizji od dziesięcioleci albo przyzwyczaiły już widzów do takiego postrzegania losowań, albo po prostu nowy, kontrowersyjny prezenter swym głupawym humorem nie utrafił w gusta Polaków. Trudno powiedzieć czy to konserwatyzm Polaków, czy też brak scenicznej charyzmy młodego prezentera – jednak w polskich losowaniach nadal dominuje urzędnicza formuła przywodząca na myśl minioną epokę.


Intrygujący filmik lansujący teorię spiskową. Autor stara się udowodnić, że wyniki w lotku mogą być ustawiane. Robi to za pomocą rzeczowego i całkiem rozsądnego argumentowania i zebranych z wielu lat danych. Jednak liczne tekstowe komentarze obniżają jakość merytoryczną filmu. Autor bowiem nie zadbał o elementarnie poprawną stylistycznie konstrukcję zdań. Zdarzają się nawet rażące błędy ortograficzne.


Zwykła wpadka. Prezenter powtarzający wylosowane liczby, które jednocześnie pokazywane są w małym oknie na ekranie, zostaje zaskoczony faktem, iż jednej z kul po prostu nie ma w pokazywanej przegródce.


Fragment losowania prowadzonego przez Daniela Wielebę. Komentarze internautów pod tym filmikiem wyrażają stosunek polskich graczy do błazeńskiej konferansjerki Wieleby.


Fragment słynnego losowania wyśmianego w programie Szymona Majewskiego, podczas którego z maszyn losujących wypadły wszystkie kule i rozsypały się po studiu.


Kolejny filmik z Danielem Wielebą, świadczący o przywiązaniu Polaków do uroczystych i bardzo oficjalnych losowań ich ukochanej loterii. Tym razem wśród komentarzy internautów głos zabierają także zwolennicy showmeńskiego stylu Wieleby. Być może, gdyby Wieleba był bardziej utalentowanym konferansjerem, obdarzonym telewizyjną osobowością, jego nonszalancka formuła bardziej by przypadła do gustu Polskim widzom. Jednak mnie osobiście jego pseudośmieszne zachowanie po prostu nie przekonuje, gdyż sprawia raczej wrażenie żartu wymuszonego i zdradza brak obycia z kamerą i talentu do rozśmieszania. Totalizator Sportowy chcący pewnie osobą młodego prezentera rozluźnić nieco skostniałą atmosferę losowań, osiągnąłby z pewnością lepsze efekty gdyby zatrudnił do tego profesjonalistów, których nie brakuje na rodzimej scenie kabaretowej.


Kolejny fragment z Wielebą w roli głównej, w którym prezenter rozmawia z maszyną losującą usiłując namówić ją do spisania się na… szóstkę. Kolejny, raczej mało śmieszny gag niefortunnego prowadzącego.


Uliczna sonda dziennikarek internetowego portalu MMBydgoszcz, przeprowadzona wśród zwykłych Polaków wychodzących z bydgoskich kolektur w dniu kumulacji w Dużym Lotku. Dziennikarki zadają odwieczne pytanie, na co grający przeznaczyliby ewentualną wygraną.